Strona główna Blog Hojność przyszłości 

Hojność przyszłości 


Żyjemy w czasach niezwykłego paradoksu. Nigdy wcześniej świat nie dysponował tak ogromnym bogactwem, a jednocześnie nigdy nie doświadczał tak głębokich podziałów społecznych, samotności, kryzysu zaufania i narastających wyzwań humanitarnych.

Jednak pośród tych napięć dzieje się coś niezwykle interesującego. W całym świecie obserwujemy nową falę zainteresowania filantropią, odpowiedzialnym inwestowaniem oraz społecznym wpływem biznesu. Mówi się  coraz częściej o ekonomii zaufania, kapitale społecznym, inwestowaniu wpływu (impact investing) czy filantropii strategicznej. Wspólnym mianownikiem tych koncepcji jest przekonanie, że trwały rozwój społeczeństw wymaga czegoś więcej niż wzrostu gospodarczego – wymaga ludzi gotowych dzielić się powierzonymi im zasobami. 

Coraz więcej liderów dochodzi do wniosku, że sukces nie może być mierzony wyłącznie wielkością majątku, ale wpływem, jaki pozostawiamy po sobie.

Świat filantropii przechodzi zmiany

Najnowszy CAF World Giving Report 2026, obejmujący 105 państw i ponad 60 tysięcy respondentów, pokazuje interesujący obraz współczesnej hojności.

Na świecie 61% ludzi przekazało w ostatnim roku pomoc – poprzez darowiznę na cele dobroczynne, wsparcie osób potrzebujących lub ofiarę na cele religijne. Średnio ludzie przeznaczają około 1% swoich dochodów na takie cele. 

Europa prezentuje jednak odmienny obraz. 

Przeciętny Europejczyk przekazuje około 0,6% swoich dochodów, czyli wyraźnie mniej niż mieszkańcy Afryki (1,6%). Jednocześnie europejscy darczyńcy częściej niż mieszkańcy innych regionów wspierają organizacje działające międzynarodowo, co świadczy o wysokiej świadomości globalnych wyzwań. 

To pokazuje ciekawy paradoks.

Europa jest jednym z najbogatszych kontynentów świata, ale nie należy do najbardziej hojnych, jeśli mierzyć hojność udziałem dochodu przeznaczanego na pomoc.

Nie oznacza to braku wrażliwości. Raczej zmianę kultury.

Badacze CAF wskazują, że jednym z najsilniejszych czynników wpływających na hojność jest poczucie przynależności do wspólnoty. Społeczeństwa, w których ludzie deklarują silne więzi z lokalną społecznością, przekazują nawet kilkukrotnie więcej niż społeczeństwa o niskim poziomie zaufania społecznego. 

Polska na tle Europy

Dane dotyczące Polski również skłaniają do refleksji.

Według World Giving Report:

  • 55% Polaków deklaruje jakąkolwiek formę dawania,
  • 27% przekazuje darowizny organizacjom,
  • 22% pomaga bezpośrednio osobom potrzebującym,
  • 27% wspiera cele religijne,
  • 14% angażuje się w wolontariat. 

To wyniki pokazujące, że Polacy są społeczeństwem skłonnym do pomagania, szczególnie w sytuacjach kryzysowych.

Widzieliśmy to podczas pomocy uchodźcom z Ukrainy, akcji humanitarnych czy lokalnych inicjatyw społecznych.

Jednocześnie raport pokazuje, że przeciętna wartość przekazywanych środków pozostaje stosunkowo niewielka, a kultura regularnego, długofalowego dawania nadal wymaga rozwoju. 

Filantropia nie zanika. Ona dojrzewa.

Ludzie coraz częściej pytają nie tylko: “Komu mogę pomóc?”, ale również: “Jaki trwały wpływ będzie miał mój dar?”

Od transakcji do relacji

Jednym z najważniejszych trendów wskazywanych przez badaczy filantropii jest przechodzenie od finansowania projektów do budowania długoterminowych partnerstw.

Coraz mniej liczy się pojedynczy grant. Coraz bardziej liczy się zaufanie.

Organizacje społeczne potrzebują dziś nie tylko sponsorów. Potrzebują partnerów, którzy będą z nimi przez lata, pomagając rozwijać ludzi, przywództwo i zdolność do wywierania trwałego wpływu.

Ta zmiana niezwykle przypomina sposób działania apostoła Pawła.

Paweł nie inwestował przede wszystkim w projekty.

Inwestował w ludzi.

Tymoteusz, Tytus, Łukasz czy Sylas byli owocem relacji opartych na zaufaniu, wspólnej misji i odpowiedzialności.

Boże Królestwo od początku rozwijało się dzięki ludziom, którzy rozumieli wartość długofalowych relacji.

Na kartach Nowego Testamentu czytamy o Lidii z Tiatyry, Józefie z Arymatei, Febie i wielu innych im podobnym.

To byli przedsiębiorcy, właściciele majątków i wpływowi liderzy, którzy potraktowali swoje zasoby jako narzędzie rozwoju Ewangelii.

Nie byli sponsorami Kościoła. Byli jego współpracownikami. 

Nie finansowali misji z dystansu. Byli jej integralną częścią.

Prawdziwa hojność nie zaczyna się od portfela. Zaczyna się od serca. Chrześcijaństwo nie rozpoczyna rozmowy o hojności od pieniędzy. Rozpoczyna ją od pytania: Kto jest właścicielem wszystkiego?

Psalmista odpowiada jednoznacznie:

„Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia.” (Ps 24,1)

Jeżeli wszystko należy do Boga, człowiek nie jest właścicielem. Jest zarządcą.

To jedna z najbardziej rewolucyjnych idei chrześcijaństwa.

Zmienia sposób patrzenia na majątek, sukces, przedsiębiorczość i filantropię.

Nie pytamy już: „Ile mogę oddać?”

Pytamy:„Jak wiernie zarządzać wszystkim, co zostało mi powierzone?”

Pytania do refleksji

  • Czy postrzegam swoje finanse jako własność czy jako zasoby powierzone mi przez Boga?
  • W jaki sposób moje decyzje finansowe wspierają rozwój Bożego Królestwa?
  • Jak mogę przejść od okazjonalnego dawania do stylu życia, którego znakiem rozpoznawczym jest hojność?

Źródła:

CAF Online

worldgivingreport.org